PolskiEnglishFrançais
"Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta." — George Bernard Shaw
Sponsorzy
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Współpraca
kancelaria_veritas.jpg
Newsletter ORZW

Chcesz wiedzieć o aktualizacjach w ośrodku? Podaj nam swojego maila.







Jastrzębia walka...

Jastrząb, to kolejny w tym roku przedstawiciel dużego ptaka drapieżnego, który zawitał do ośrodka. Zwierzę z szarpanymi ranami głowy i skrzydła trafiło do nas z okolic Tarnowiec. Szamotającego się i krwawiącego na śródleśnej polanie znaleźli leśnicy - rozpaczliwie próbował wzbić się w powietrze. Został dostarczony do nas przez przedstawicieli Urzędu Gminy. Miał poważnie uszkodzone skrzydło. Na szczęście okazało się, że to tylko głęboka rana szarpana, a nerwy nie zostały naruszone. Obrażenia wskazują na to, że prawdopodobnie ucierpiał w wyniku powietrznej walki z innym osobnikiem. Jastrzębie, choć nie są największymi przedstawicielami ptaków drapieżnych, to zaliczają się do tych najbardziej walecznych i zwinnych. Zwierzę zauroczyło nas swoją urodą. Zabezpieczyliśmy i opatrzyliśmy rany. Podczas zabiegu zrekonstruowaliśmy skórę, tak aby skrzydło nie utraciło swojej lotności - założone zostało około piętnastu szwów. Przy pomocy leków rany zagoiły się tak, że możliwe okazało się szybsze ich ściągnięcie. Jego rehabilitacja trwała około miesiąca. W trakcie leczenia szczególnie uwidaczniał się dziki instynkt zwierzęcia - ptak za wszelką cenę próbował oswobodzić się z ludzkiego uchwytu. Nie było już potrzeby kurowania go dłużej. Nasz podopieczny odzyskał całkowicie lotność i dalsze przetrzymywanie, ze względu na agresywność osobnika, mogłoby zakończyć się uszkodzeniem lotek, a w konsekwencji dłuższą jego rehabilitacją. Nadszedł w końcu upragniony moment pożegnania. Z zawiniętym w koc drapieżnikiem pojechaliśmy za Przemyśl, gdzie na malowniczo jesiennym odludziu jastrząb odzyskał wolność. Ptak agresywnie wzbił się w górę zręcznie manewrując w powietrzu, by po chwili zniknąć nam z pola widzenia.

Więcej zdjęć z pożegnania do obejrzenia w Fotogalerii.
Zdjęcia z leczenia można zobaczyć Tutaj.

 

Zwolnij! Zwierzę na drodze...

Spośród poszkodowanych zwierząt rocznie trafiających do naszego Ośrodka, duży procent stanowią ofiary kolizji z samochodami. Są to rysie, sarny, jeże i wiele innych. Szanse przeżycia takiego zwierzęcia w wyniku zderzenia z rozpędzonym pojazdem są bardzo małe. Ciężkie złamania, krwotoki wewnętrzne, zewnętrzne, szok, wstrząs powodują, że dość często zwierzę kona w męczarniach wykrwawiając się na ulicy. Brak uregulowań prawnych, schematów działania i odpowiednich służb sprawia, że dowiezienie na czas takiego zwierzęcia jeszcze żyjącego do lecznicy lub specjalistycznego ośrodka - gdzie udzielona zostanie mu fachowa pomoc - graniczy z cudem. W większości przypadków ofiarami wypadków stają się również osierocone młode w wyniku śmierci swoich rodziców. Zdarza się też, że poszkodowanymi są ludzie.

Organizacja ekologiczna WWF Polska rozpoczyna kampanię  „Zwolnij! Zwierzę na drodze” mającą na celu przekonanie kierowców do rozważnego poruszania się po drodze i zachowania większej ostrożności w miejscach szczególnie narażonych na kontakt z dziką zwierzyną. Ciągła wędrówka w poszukiwaniu pożywienia, partnera i miejsca do rozrodu jest nierozłącznym elementem życia większości gatunków dzikiej fauny. Najniebezpieczniejszymi przeszkodami z jakimi są zmuszone się borykać to właśnie drogi. Niestety wiele osobników ginie podczas próby ich przekroczenia. WWF uruchomił specjalny serwis, na którym anonimowo można wypełnić formularz – zgłoszenie wypadku z udziałem dzikiego zwierzęcia, którego było się świadkiem lub sprawcą (www.zwolnij.wwf.pl). Wszelkie dane na temat miejsc wypadków z udziałem zwierząt staną się cenną pomocą w prowadzeniu statystyk i przeciwdziałaniu wypadkom.

Jako, że z poruszonym problemem i zwierzęcym cierpieniem mamy styczność praktycznie na co dzień jako instytucja, która udziela fachowej pomocy m.in. zwierzętom po wypadkach, dostaliśmy zaproszenie od WWF Polska w celu przyłączenia się do wspomnianej akcji.  Elementem otwierającym całą akcję była scenka sytuacyjna zorganizowana przez WWF, pozorująca kolizję niedźwiedzia z samochodem, która miała zainteresować przechodniów i media tym problemem. Na zaproszenie WWFu pojechaliśmy do Warszawy w celu odegrania roli osób udzielających poszkodowanemu niedźwiadkowi pierwszej pomocy. Podczas konferencji prasowej po inscenizacji, wyjaśniliśmy jak z naszej perspektywy wygląda ten problem. Jak można pomóc zwierzętom po wypadkach oraz co należy zmienić, aby usprawnić całą akcję. Nasze szczegółowe stanowisko i odpowiedzi na zadane pytania dostępne są TUTAJ. Zdjęcia z inscenizacji mogą państwo zobaczyć TUTAJ. Cieszy nas niezmiernie fakt, że tak duża i wpływowa organizacja zajęła się tym problemem. Całym sercem podpinamy się pod apelem WWFu i mamy głęboką nadzieję, że oprócz prewencji mającej za zadanie zmniejszenie liczby wypadków, zmieni się także stosunek ludzi do rannych zwierząt.

Zdjęcia dzięki uprzejmości WWF Polska.

Więcej zdjęć z inscenizacji do obejrzenia w Fotogalerii.

 

Sarnie pogotowie...

Niestety zaobserwowaliśmy, że liczba trafiających do ośrodka poszkodowanych saren z roku na rok zwiększa się. Staje się to dla nas coraz większym wyzwaniem. Do głównych przyczyn wypadków z udziałem tych zwierząt zaliczają są kolizje z samochodami na ruchliwych, podmiejskich drogach, a także wypalanie traw, sianokosów i żniw. Dostarczane są również osobniki wygłodzone w okresie zimowym oraz młode z różnych przyczyn odłączone do matki, wymagające troskliwej i długotrwałej opieki. Niejednokrotnie również mieliśmy do czynienia z sarnami biegającymi w centrum miasta. Ostatnio całą Polskę poruszyła historia dwóch sarenek urodzonych po tym, jak matkę wyłowiono z rwącego nurtu Sanu – mimo naszych usilnych prób nie udało się jej utrzymać przy życiu. Zdjęcia uratowanych koźląt znajdują się TUTAJ. Staramy się sprostać leczeniu wszystkich trafiających do nas ssaków parzystokopytnych. Potrzebujemy ku temu profesjonalnego zaplecza, dlatego postanowiliśmy stworzyć tzw. "Pogotowie dla saren". W tym celu zbieramy fundusze, aby zapewnić profesjonalne warunki do ich leczenia. Sarny zaliczane są do zwierząt łownych, przez co nie możemy liczyć na jakiekolwiek wsparcie finansowe instytucji państwowych. Nawiązaliśmy kontakt z The Royal Society for the Prevention of Cruelty to Animals (RSPCA) w Wielkiej Brytanii. Organizacja ta od kilkudziesięciu lat zajmuje się między innymi rannymi sarnami. Więcej szczegółów na temat tej akcji w dziale "Nasze akcje" (odnośnik: TUTAJ). W ciągu ostatnich dni trafiły do ośrodka kolejne dwa dorosłe, ranne osobniki. Tym razem są to ofiary poszkodowane w wyniku kolizji z samochodem oraz uderzenia w ogrodzenie zabudowań gospodarczych na terenach podmiejskich. Stan pierwszej jest bardzo ciężki. Staramy się ją za wszelką cenę uratować, lecz szanse przeżycia niestety nie są duże. Drugiemu zwierzęciu nic już nie zagraża, powoli dochodzi do siebie po wypadku. Zachęcamy Państwa do wsparcia naszego programu i dołączenia do grona ludzi, dzięki którym uda się uratować więcej sarnich istnień.

Więcej zdjęć naszych sarenek do obejrzenia w Fotogalerii.
Zdjęcia z zabiegów można zobaczyć Tutaj.

 

Małpia sierota...

Do naszego Ośrodka trafił nietypowy gość. Zagościł u nas młodziutki samiec Marmozety. Jest to gatunek niewielkich małp szerokonosych zamieszkujących Amerykę Południową. Jego przygoda należy do dość powszechnych. Wzrost zamożności polskiego społeczeństwa, swoboda przepływu towarów w Unii Europejskiej sprawiają, że do Polski trafia coraz więcej zwierząt egzotycznych.  Małpy, węże, legwany to tylko niektóre z coraz bardziej popularnych w naszym kraju zwierząt. Dość często zdarza się, że nowi opiekunowie nie są w stanie zapewnić im wygórowanych warunków i czasochłonnej opieki. Piękne z wyglądu, niekiedy fenomenalne w stosunku do ludzi niestety dość często mają również swoje wady. Poobgryzane przewody, poniszczone meble, złośliwe ugryzienia, zaznaczanie wszystkiego moczem to tylko kilka z uciążliwości z jakimi borykać musieli się kolejni właściciele wspomnianej małpki. Na ogół Marmozety doskonale nadają się do trzymania w domowych warunkach. Przyczyna nietypowej złośliwości Franka – bo tak ma na imię nasz nowy podopieczny – prawdopodobnie leży w jego przejściach z przeszłości. Wędrówka z rąk do rąk, brak przywiązania do konkretnego właściciela, niewystarczająco dużo ciepła i czasu, którego ze strony człowieka potrzebują te piękne zwierzęta wychowywane wśród ludzi,  sprawiły że Franek jest bardzo nieufny.  Powoli przyzwyczaja się do nas i do nowego otoczenia. Małpka pozostanie już u nas na stałe. Zależy nam na tym, żeby w końcu znalazła dom, w którym będzie czuła się dobrze i miała zapewnioną wystarczającą opiekę.

Więcej zdjęć naszej małpki do obejrzenia w Fotogalerii.

 

Lisia trauma...

Do naszego Ośrodka trafiły dwa młode, dwumiesięczne liski. Niestety ich historia nie należy do najszczęśliwszych. Młode zwierzęta padły ofiarą ludzkiej niewiedzy. Jeden z młodych lisków został zauważony w lesie przez wypoczywającą rodzinę. Ta nieświadoma tego, że matka opuściła go tylko na moment w celu poszukiwania pożywienia zaopiekowała się maluchem. Nierozmyślni ludzie działając ‘w dobrej wierze’ zabrali młodego lisa do domu postępując wbrew jego instynktowi i naturze. Po kilku dniach lis nie dość, że zaczął bardzo bałaganić to w dodatku pogryzł swoich nadgorliwych opiekunów. Biorąc pod uwagę powszechne zagrożenie wścieklizną ze strony tych zwierząt, zwierzę musiało przejść obserwację. Wtedy dostarczono go do nas. Historia drugiego jest równie przykra i nieszczęśliwa. Również został odebrany naturze. W tym przypadku lis przez kilka dni służył jako zabawka dla nieświadomych zagrożenia i popełnianej krzywdy dzieci. Historia ta miała miejsce w jednej z podrzeszowskich wsi. Zabawa ta została dostrzeżona przez jednego z rodziców, który zareagował błyskawicznie. Zwierzę również trafiło do nas. Jego stan był trochę gorszy. Po wstępnym przebadaniu stwierdziliśmy u niego infekcyjną chorobę oczu. Niestety nie udało nam się ich uratować. Lisek na zawsze pozostanie ślepy. Podobnych sytuacji zdarza się w całej Polsce mnóstwo. Praktycznie na co dzień stykamy się z telefonami dotyczącymi  znalezienia pozostawionych na moment przez matkę małych, dzikich zwierząt. Fuksik i Krecik – tak nazwaliśmy naszych nowych podopiecznych – pozostaną u nas. Ślepy Krecik niestety już na zawsze, natomiast Fuksik przejdzie długotrwałą procedurę przystosowawczą do ponownego życia na wolności w swoim naturalnym środowisku. Miejmy tylko nadzieję, że zakończoną sukcesem.

Więcej zdjęć naszych lisków do obejrzenia w Fotogalerii.
Zdjęcia z badania można zobaczyć Tutaj.

 
Więcej artykułów…


BZ WBK, oddział Przemyśl

27 1500 1634 1216 3005 4390 0000

Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt Chronionych

Przekaż nam

KRS 0000313847

Przekaż nam Twój 1%. Bezpłatnie wypełnij i wyślij PIT przez internet w e-pity 2010: PIT-36, PIT-36L, PIT-37, PIT-38, PIT-39