PolskiEnglishFrançais
"Zawsze przy spożywaniu mięsa zwierząt miałem pewne poczucie winy." - Albert Einstein
Sponsorzy
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w Rzeszowie
Lasy Państwowe
Rzeszowskie Zakłady Drobiarskie RES-DROB
Cargill Polska
Polska Spółka Gazownictwa, Oddział w Tarnowie
Współpraca
birdwatching.jpg
Newsletter ORZW

Chcesz wiedzieć o aktualizacjach w ośrodku? Podaj nam swojego maila.







Przekaż 1% zwierzętom...

Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt Chronionych
KRS: 0000313847

W związku z faktem, iż z początkiem stycznia każdego roku rozpoczyna się okres, w którym podatnicy rozliczają się z Urzędem Skarbowym, przypominamy o możliwości wsparcia Organizacji Pożytku Publicznego. Ten szlachetny gest ogranicza się tylko do wpisania w odpowiednim polu formularza nr KRS organizacji, którą wg Państwa uznania warto wspomóc zasilając jej konto równowartością 1% podatku dochodowego.

Od 2009 roku nasz ośrodek również posiada status OPP. Wspomniana pomoc jednego podatnika może wydawać się niewielka, natomiast, gdy nr KRS znajdzie się na formularzach większej ilości osób, okazuje się ona bezcenną i kluczową dla działalności większości organizacji pozarządowych w Polsce.

Przy tej okazji chcieliśmy również serdecznie podziękować za zeszłoroczne wsparcie w formie wspomnianego „procenta” - to właśnie dzięki niemu udało nam się zdziałać tak wiele. Środki te umożliwiły nam pokrycie części kosztów związanych z wykarmieniem, leczeniem i utrzymaniem naszych podopiecznych. Działania te pociągają za sobą koszty, dlatego szczególnie zależne są od Państwa wsparcia.

Jeżeli dostrzegają Państwo słuszność w działalności naszego ośrodka, popieracie propagowane przez nas idee i chcielibyście przyłączyć się do nich wspomagając naszą placówkę w tegorocznym rozliczeniu podatkowym, zapraszamy TUTAJ. W dziale tym szczegółowo opisujemy, co do tej pory udało nam się zdziałać dzięki Państwa procentowi, na co zostaną przeznaczone te procenty uzyskane w wyniku kolejnych rozliczeń oraz co trzeba zrobić, aby tegoroczny Państwa 1% podatku bezproblemowo powędrował na konto ośrodka.

Przekaż nam Twój 1%. Bezpłatnie wypełnij i wyślij PIT przez Internet!

Zachęcamy Państwa również do wypełnienia zeznania podatkowego przy pomocy internetu. Dzięki niemu można szybciej, sprawniej i bezbłędnie wypełnić formularz. Przenosząc się za pomocą powyższego odsyłacza do aplikacji "e-pity" mają Państwo możliwość wypełnienia formularzy: PIT-36, PIT-36L, PIT-37, PIT-38, PIT-39. Jej zaletą jest fakt, że nie jest wymagane pobranie dodatkowego programu, a wszystkie czynności wykonuje się za pomocą przeglądarki internetowej. Wspomniany odnośnik automatycznie wstawia dane naszego ośrodka do rubryk odpowiedzialnych za odliczenie dla nas 1%. Dzięki temu nie muszą się Państwo martwić o poprawne wpisanie naszego nr KRS.

NASI PODOPIECZNI LICZĄ NA TWOJĄ POMOC! DZIĘKUJEMY!

Jakub Kotowicz
Wiceprezes Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych





Więcej zdjęć do obejrzenia w Fotogaleriach.

 

Zimujące bociany białe...

Z dnia na dzień słupki rtęci wskazują coraz niższe temperatury. Ostatnie osobniki bociana białego już dawno poderwały się do swojej corocznej wędrówki. Pośród naszych podopiecznych ponad połowie udało się przywrócić zdolność migracyjną. Na początku września wzbiły się w powietrze i po zatoczeniu, w ramach pożegnania, kilku wysokich kręgów nad naszą placówką ruszyły w dalekodystansową podróż, kierując się na południe. Niestety w tym sezonie nie udało się odlecieć pozostałej połowie, czyli ponad sześćdziesięciu bocianom białym. Pośród nich około piętnastu to stali kuracjusze, którzy ze względu na znaczne obrażenia są zmuszeni pozostać u nas dożywotnio. Reszta to pacjenci, których nie udało się wyleczyć przed ostatnimi odlotami migracyjnymi do Afryki. W powietrze będą w stanie wzbić się dopiero w przyszłym roku. Prawdopodobnie tej jesieni trafi do nas jeszcze około dwudziestu kolejnych ptaków. Postrzelenia, złamania, porażenia, zatrucia, to kilka z przyczyn, z powodu których bociany trafiają do naszego ośrodka. Ich leczenie i utrzymanie jest niezwykle kosztowne. Jak co roku otwieramy akcję zatytułowaną: "Zimujące bociany białe". Dzięki niej mogą Państwo pomóc naszym pacjentom przetrwać przyszłe mrozy. Wszystkie fundusze otrzymane za pośrednictwem tej zbiórki przekażemy na zaspokojenie potrzeb naszych zimujących ptaków. Przy pomocy tych środków będziemy w stanie zakupić niezbędną ilość pokarmu i słomy, które z miłą chęcią przyjmiemy również w formie darowizny rzeczowej. W jednym miesiącu zimowym musimy zapewnić podopiecznym niemal tonę pokarmu, który jest im niezbędny do prawidłowego funkcjonowania. Przy niesprzyjającym klimacie obfitość odżywczego pożywienia jest głównym czynnikiem warunkującym pozytywną aklimatyzację bocianów w mroźnym otoczeniu i nie możemy sobie pozwolić na to, aby zwierzęta odczuły jego niedostatek. Słoma jest konieczna, aby w okresie największych chłodów i obfitych opadów śniegu wyścielić im wybieg oraz postawić parawany chroniące przed mocnym wiatrem. Naszym głównym celem jest przywrócenie pacjentów naturze, co udaje nam się głównie dzięki tym działaniom i Państwa wsparciu, które pozwalają im w dobrej kondycji przetrwać zimę.


Więcej zdjęć zimujących bocianów: Fotogaleria I, Fotogaleria II.
Zdjęcia z zabiegów: Fotogaleria I.

 

Na ratunek rysiom...

W połowie grudnia ubiegłego roku otrzymaliśmy sygnał o rysiu zabłąkanym w miejscowości Bircza nieopodal Przemyśla. Zabierając niezbędny sprzęt, szybko udaliśmy się na miejsce. Okazało się, że był to młody osobnik, który w poszukiwaniu pożywienia zbliżył się nocą do ludzkich siedzib. Zaskoczony zapewne nad ranem bliską obecnością człowieka kot próbował ratować się ucieczką na wysokie drzewo rosnące na jednej z prywatnych posesji. Na pierwszy rzut oka zwierzę wydawało się bardzo wychudzone i osłabione. Jeden strzał ze specjalistycznej strzelby Palmera wystarczył do pełnego znieczulenia dzikiego kota. W jego ściągnięciu pomogli miejscowi strażacy. Po wstępnym przebadaniu określiliśmy wiek pacjenta na oscylujący w granicach siedmiu miesięcy. Młode rysie przychodzą na świat w maju każdego roku. Uzyskują pełną samodzielność w wieku około dziewięciu lub dziesięciu miesięcy, wtedy też odłączają się od swojej opiekunki. Do tego czasu stale towarzyszy im matka, która żywi je i stopniowo wtajemnicza w samodzielną sztukę polowania. W przypadku tego rysia widać było, że waży znacznie mniej niż powinien, co nasuwa wniosek, że z jakichś przyczyn został odłączony od swojej rodzicielki. Niestety zbyt wcześnie, aby sam mógł sobie poradzić ze zdobywaniem niezbędnej ilości pokarmu. Trudno określić dokładnie, jak długo młode zwierze pozostawało bez matki, ale biorąc pod uwagę ogólne wyniszczenie jego organizmu w postaci znacznej utraty tkanki tłuszczowej oraz sporo zmniejszonej objętości mięśni sądzimy, że był to okres dość długi. Na co dzień rysie unikają terenów zurbanizowanych, ograniczając swój areał osobniczy do środowiska leśnego. Ten kot miał sporo szczęścia, że zdecydował się na ryzyko zdobycia łatwego pokarmu wśród ludzkich siedzib, a potem dał się złapać, odcinając sobie drogę ucieczki wspinaczką na drzewo. Gdyby nie fakt, że został dostrzeżony, prawdopodobnie nie dożyłby kolejnego miesiąca. Pacjenta od razu zabraliśmy do naszego ośrodka. Udało się tymczasowo przystosować niewykończoną jeszcze, specjalistyczną wolierę budowaną specjalnie w celu ratowania rysi, gdzie ulokowaliśmy tego wycieńczonego kota. Jego stan nie był zadowalający. Niska temperatura, apatia, odrętwienie to symptomy, z którymi musieliśmy walczyć w pierwszej kolejności. Rozpoczęliśmy jego intensywną terapię. Z każdym dniem leczenie szło w dobrym kierunku i zaczęliśmy zauważać znaczną poprawę. Aktualnie ryś cały czas dochodzi do siebie i jego dalsze rokowania są bardzo pomyślne. Trudno określić nam dokładnie, kiedy będziemy mogli przywrócić go naturze. Na razie musi przybrać jeszcze na masie. Szacujemy wstępnie, że nastąpi to mniej więcej w okolicach maja. Chcemy mieć stuprocentową pewność, że poradzi sobie na wolności. Ze względu na specyfikę gatunku i jego wagę dla środowiska w przebiegającym procesie leczenia, nie możemy pozwolić sobie na jakiekolwiek niedociągnięcia – dlatego też terapia związana jest z dużymi kosztami. Udostępniamy Państwu możliwość przyłączenia się do kuracji naszego rysia i dołożenia własnej cegiełki na drodze jego powrotu do natury. Więcej o zbiórce można przeczytać TUTAJ.


Więcej zdjęć naszego rysia w Fotogalerii.
Zdjęcia z akcji jego ratowania można zobaczyć Tutaj.

 

Sezon postrzeleń...

Postrzelenia zwierząt dla zabawy to sytuacje, z którymi zmuszeni jesteśmy stykać się już od dawna. W ostatnim czasie  niestety spotkaliśmy się z nasilonym zjawiskiem ranienia dzikich osobników z broni pneumatycznej - głównie ptaków.  Jedną z nieszczęsnych ofiar ludzkiego okrucieństwa okazał się być piękny Raróg (Falco cherrug), który przyleciał aż z pod Wiednia. Sokół został  dostarczony do nas na początku sierpnia przez Straż Miejską z Przeworska. Był niezwykle silny i agresywny. Szczegółowe zdjęcia rentgenowskie wykazały obecność śrutu w okolicach prawego obojczyka. Zatrzymał się on na kości i utkwił w ranie. Zwierzę miało naprawdę dużo szczęścia. Gdyby pocisk trafił pół centymetra dalej, dla sokoła skończyłoby się to tragicznie. Operowaliśmy go około dwóch godzin. Zabieg zakończył się pomyślnie. Ptak z każdym dniem po operacji wracał do formy. Historia tego sokoła nie wyróżniałaby się od innych tego typu przypadków gdyby nie fakt, iż pierwszy raz mieliśmy do czynienia z tym gatunkiem oraz że na jego szponach zauważyliśmy dwie obrączki: pierwsza z numerem, druga z adresem strony internetowej. Okazało się, że ptak pochodzi z prywatnej, Austriackiej hodowli. Nawiązaliśmy kontakt z właścicielem sokoła, a ten, oczywiście wdzięczny za udzielenie mu pomocy, wyraził chęć przyjazdu po swojego podopiecznego. W pełni zdrowego ptaka odebrał z początkiem września. Opiekun nie był w stanie wyjaśnić, dlaczego raróg mu uciekł i na trasę swojej wędrówki wybrał akurat Pogórze Karpackie. Gatunek ten bardzo sporadycznie i wyjątkowo zalatują do Polski. Oprócz wspomnianego ptaka do naszego ośrodka trafiły jeszcze cztery bociany oraz gawron, przy których prześwietlenie wykazało obecność śrutów. Jednego boćka, w którego ciele znaleźliśmy aż trzy pociski,  pomimo usilnych prób niestety nie udało nam się uratować. Najsmutniejsze w tej całej sytuacji jest to, że w rzeczywistości wykrycie sprawców tego typu przestępstwa jest bardzo trudne, a w większości przypadków wręcz niemożliwe, jeśli nie przyłapie się ich na gorącym uczynku.


Więcej zdjęć z leczenia raroga w Fotogalerii.
Więcej zdjęć z zabiegu postrzelonego gawrona Tutaj, a postrzelanego bociana Tutaj.

 

Bocianie narodziny...

Pośród naszych niemogących latać bocianów utworzyły się trzy pary, które bardzo się ze sobą zżyły. Na wybiegu pojawiły się również gniazda zbudowane bezpośrednio na ziemi. W konstruowaniu swoich siedzib brały udział zarówno samce i samice. To już drugi rok, kiedy nasi podopieczni stawiają domostwa na gruncie. W środowisku naturalnym zdarza się im to bardzo rzadko, gdyż obawiające się drapieżników, np. lisów bociany z reguły gniazdują wysoko, na słupach, dachach budynków lub specjalnych platformach. Zapewne zdają sobie sprawę, że u nas mogą czuć się bezpiecznie, gdyż mają swój ogrodzony i odpowiednio zabezpieczony przed nieproszonymi gośćmi wybieg. W tym przekonaniu definitywnie utwierdziło nas to, że w okresie wielkanocnym znaleźliśmy w jednym z gniazd cztery jaja. Para naprzemiennie zaczęła je wysiadywać, a my, kontrolując ją z niecierpliwością czekaliśmy na moment wyklucia. Zauważyliśmy, że kilkoro naszych starszych pensjonariuszy pomagało szczęśliwym ptakom, na bieżąco odganiając od gniazda młodszych, niezwykle ciekawskich osobników. Bocianom nie przeszkodziły nawet kilkudniowe przymrozki na początku maja - świetnie poradziły sobie z chłodniejszym okresem. Po trzydziestu trzech dniach ciągłego wysiadywania ptasi rodzice doczekali się potomstwa. Z trzech spośród czterech jaj wykluły się małe pisklęta. Są całe i zdrowe z każdym dniem przybierając na masie. Rodzice doskonale radzą sobie z wykarmianiem młodych nosząc im ryby, którymi karmimy pozostałą część stada. W gnieździe pisklęta spędzą najbliższe pięć tygodni. Następnie zacznie się dla nich nauka kluczowej dla samodzielnego przeżycia umiejętności - latania. Mamy głęboką nadzieję, że młodym bocianom uda się jeszcze w tym roku pofrunąć do Afryki!


Więcej zdjęć bocianich jaj w gnieździe w Fotogalerii.
Więcej zdjęć piskląt Tutaj.

 
Więcej artykułów…


BZ WBK, oddział Przemyśl

27 1500 1634 1216 3005 4390 0000

Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt Chronionych

Przekaż nam

KRS 0000313847

Przekaż nam Twój 1%. Bezpłatnie wypełnij i wyślij PIT przez internet w e-pity 2010: PIT-36, PIT-36L, PIT-37, PIT-38, PIT-39